Jesteś tutaj:

Turnus rehabilitacyjny- Jarosławiec 2026

7 września mieszkańcy DPS „Zameczek” wyruszyli w długo wyczekiwaną podróż nad morze. Podróż pociągiem, z kilkoma przesiadkami, była początkiem wyjątkowej przygody. Celem naszej wyprawy był malowniczy Jarosławiec, gdzie od 8 do 21 września uczestniczyliśmy w 14-dniowym turnusie rehabilitacyjnym.
Naszym miejscem odpoczynku i rehabilitacji był Ośrodek „Barka” w Jarosławcu. Przez dwa tygodnie mieszkaliśmy w drewnianych domkach, ciesząc się wspólnym czasem, odpoczynkiem i chwilą wytchnienia od codzienności.
Każdy dzień miał swój własny rytm. Był czas na zabiegi rehabilitacyjne, gimnastykę i aktywny wypoczynek, ale przede wszystkim na to, co nad morzem najpiękniejsze – długie spacery brzegiem Bałtyku. Wrześniowa pogoda bywała zmienna – raz słońce przyjemnie ogrzewało nasze twarze, innym razem wiatr przypominał, że jesteśmy nad morzem. Morska bryza, szum fal i piękna plaża sprawiały jednak, że każdy spacer był wyjątkowym doświadczeniem i dostarczał nam pozytywnej energii.
Podczas pobytu nie zabrakło również licznych atrakcji
i wspólnych przygód. Wybraliśmy się na rejs statkiem, odwiedziliśmy papugarnie, latarnię morską, Muzeum Bursztynu oraz Muzeum Ziemi Sławieńskiej, gdzie mielismy okazję poznać historię i dziedzictwo regionu. Odbywaliśmy również krótkie wycieczki po najbliższej okolicy, odkrywając jej uroki i ciekawe miejsca. Wieczorami spotykaliśmy się na wieczorkach tanecznych, które były okazją do wspólnej zabawy, śmiechu i integracji. Wyjątkowych muzycznych emocji dostarczył nam również koncert Patrycji Baczyńskiej.
Nie zabrakło także kreatywnych zajęć. Podczas warsztatów malowania kamieni każdy mógł wykazać się wyobraźnią i stworzyć własną, niepowtarzalną pamiątkę znad morza.
Jednym z najbardziej wyczekiwanych punktów pobytu było ognisko z muzyką i pieczeniem kiełbasek. Wspólne śpiewanie, rozmowy, śmiech i blask ognia stworzyły niezwykłą atmosferę, którą z pewnością będziemy długo wspominać.
Były również wspólne wyjścia do restauracji i kawiarni. Pyszne dania i desery były miłym dodatkiem, ale najważniejsze były wspólnie spędzone chwile, rozmowy i czas poświęcony sobie nawzajem.
Szczególnym momentem każdego dnia były zachody słońca nad Bałtykiem. Zatrzymywaliśmy się na chwilę, by podziwiać niebo mieniące się ciepłymi barwami i morze, które w ostatnich promieniach słońca wyglądało zupełnie inaczej. To właśnie takie proste, spokojne chwile często pozostają w pamięci najdłużej.
Dwa tygodnie minęły zdecydowanie za szybko. Był to czas odpoczynku, rehabilitacji, zabawy, nowych doświadczeń i przede wszystkim bycia razem. Każdy dzień przynosił coś nowego, a wspólne przeżycia jeszcze bardziej nas zintegrowały.
Do „Zameczka” wróciliśmy z bagażami pełnymi pamiątek, ale przede wszystkim z sercami pełnymi pięknych wspomnień – szumu morza, morskiej bryzy, zachodów słońca, muzyki, śmiechu i wspólnie spędzonych chwil.

Jarosławiec zostanie z nami na długo – nie tylko na fotografiach, ale przede wszystkim we wspomnieniach.

 

Do góry

seo